parents, together, family, child, playground, joy, game, fun, danger, risky, safety

„Mamo, tato… pozwól mi spróbować!” – o tym, dlaczego samodzielność przedszkolaka jest tak ważna

„Do życia przygotowuje się przez życie.” Célestin Freinet (francuski pedagog)

            Wychowując małego człowieka warto pamiętać, że naszym kluczowym celem jest wychowanie go na pewnego siebie i samodzielnego dorosłego. Samodzielność dziecka w wieku przedszkolnym (3–6 lat) jest fundamentalną potrzebą rozwojową, która warunkuje jego odporność psychiczną, poczucie sprawczości oraz przyszłe sukcesy edukacyjne. Rozwój samodzielności to dynamiczny proces uniezależniania się i budowania własnej tożsamości, przy wsparciu dorosłego, który daję maluchowi poczucie bezpieczeństwa i przestrzeń do działania. 

Samodzielność to coś więcej niż „zrobię sam”

W psychologii rozwojowej  wyznacza się trzy główne płaszczyzny: samodzielność praktyczną (czynnościową), umysłową (poznawczą) oraz społeczną (emocjonalną),  które wspólnie tworzą fundament silnej i stabilnej osobowości malucha. Zatem rozwijanie samodzielności to nie tylko nauka mycia rąk czy zakładania butów, ale także podejmowanie decyzji, planowanie zabawy, rozwiązywanie prostych problemów, nawiązywanie i podtrzymywanie interakcji z innymi, współdziałanie w grupie czy radzenie sobie z konfliktami rówieśniczymi. Dlatego samodzielne dziecko to nie tylko takie, które samo zje obiad. To również dziecko, które potrafi powiedzieć:

„Nie podoba mi się to.”

„Potrzebuję pomocy.”

„Spróbuję jeszcze raz.”

„Mam inny pomysł.”

„Pomyliłem się, ale mogę to naprawić.”

Błąd to też nauka samodzielności

W procesie rozwoju samodzielności błąd nie jest porażką, a niezwykle wartościowym doświadczeniem. Dziecko, które rozlało wodę, może nauczyć się, jak ją wytrzeć. Dziecko, któremu nie udało się założyć bluzy, może spróbować jeszcze raz. Dziecko, które zbudowało wieżę z klocków i ją przewróciło, może zastanowić się, co zrobić inaczej. W ten sposób rozwija nie tylko konkretną umiejętność. Uczy się również, że trudność nie oznacza końca działania.

To właśnie z takich drobnych doświadczeń buduje się poczucie sprawczości i wiara we własne możliwości. Rozwijająca się samodzielność sprzyja pozytywnemu obrazowi siebie, kompetencjom społecznym, odporności psychicznej i gotowości do podejmowania kolejnych wyzwań.

Dziecko potrzebuje przestrzeni, żeby spróbować

Dom – pierwsze miejsce nauki samodzielności

Szczególny wpływ na nabywanie kompetencji związanych z szeroko pojmowaną samodzielnością ma środowisko wychowawcze, a zatem przede wszystkim rodzina. To, w jaki sposób dorośli odnoszą się do dziecka i jak wspierają je na co dzień, ma duże znaczenie dla rozwijania jego samodzielności. Dziecko potrzebuje przestrzeni, by próbować, podejmować własne decyzje i zdobywać nowe doświadczenia. Dając możliwość działania wzmacniamy u dziecka budowanie niezależności, poczucie sprawstwa oraz własnej wartości. Wpływ środowiska może być również hamować zapał dziecka, co może prowadzić ukształtowania się postawy biernej – maluch w przyszłości może mieć trudność z podejmowaniem decyzji, działaniem na własną rękę i odnajdywaniem się w różnych sytuacjach.

Przedszkole – przestrzeń do zdobywania doświadczeń

 Przedszkole jest drugim – obok rodziny – ważnym środowiskiem, w którym dziecko uczy się samodzielności. Jego specyfika sprawia, że dziecko otrzymuje znacznie więcej okazji do samodzielnego działania niż w sytuacji indywidualnego kontaktu z dorosłym.  Ważną cechą środowiska przedszkolnego jest również to, że uwaga nauczyciela jest rozproszona pomiędzy wiele dzieci, a nie skupiona wyłącznie na jednym dziecku, jak często ma to miejsce w domu. W grupie przedszkolnej dziecko ma wiele okazji do samodzielnego działania – podczas samoobsługi, zabawy, wykonywania zadań, podejmowania decyzji czy kontaktów z rówieśnikami. Samodzielność rozwija się bowiem poprzez zdobywanie doświadczeń, podejmowanie prób i stopniowe przejmowanie kontroli nad własnym działaniem. Grupa rówieśnicza stwarza dodatkowo możliwość uczenia się poprzez obserwowanie innych, współpracę, wspólną zabawę i rozwiązywanie konfliktów. W ten sposób dziecko rozwija nie tylko samodzielność w czynnościach samoobsługowych, ale również samodzielność społeczną, emocjonalną i organizacyjną.

Kiedy pomoc zaczyna wyręczać?

Częstym zjawiskiem jest wyręczanie dziecka w czynnościach samoobsługowych, a także podczas drobnych trudności w trakcie zabawy (budowanie z klocków czy układanie puzzli). Dorośli udzielają pomocy, nawet jeśli maluch o pomoc nie poprosi. W wielu przypadkach wyręczanie wynika z troski. Czasem z pośpiechu. Innym razem z obawy, że dziecko sobie nie poradzi, pobrudzi się albo będzie mu przykro, jeśli coś mu nie wyjdzie. To naturalne. Każdemu dorosłemu zdarza się zrobić coś za dziecko. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy wyręczanie staje się stałym sposobem funkcjonowania, a głównymi komunikatami jakie słyszy dziecko są komunikaty blokujące:

„Daj, ja to zrobię.”

„To dla ciebie za trudne.”

„Jesteś jeszcze za mały/mała, nie poradzisz sobie.”

„Uważaj, rozlejesz. Nakarmię cię.”

„Zostaw, ja posprzątam, bo ty robisz to strasznie długo.”

Dziecko, które nie ma okazji próbować, nie ma również możliwości zdobywania doświadczenia. A przecież nie możemy nauczyć się samodzielności, jeśli ktoś zawsze wykonuje wszystko za nas.

Samodzielność potrzebuje czasu

Jednym z największych sprzymierzeńców samodzielności jest… czas. Dziecko potrzebuje go zdecydowanie więcej niż dorosły. My zapinamy kurtkę w kilka sekund. Dla trzylatka może to być skomplikowane zadanie wymagające koordynacji wzrokowo-ruchowej, koncentracji i cierpliwości. My szybko posprzątamy klocki. Dla dziecka sprzątanie może być kolejną okazją do uczenia się organizacji i odpowiedzialności. My bez zastanowienia nalewamy wodę do kubka. Dziecko ćwiczy przy tym precyzję ruchów i ocenianie, ile płynu może nalać.
Dlatego warto, jeśli tylko mamy taką możliwość, zarezerwować na samodzielność trochę więcej czasu. Niech dziecko samo założy buty, nawet jeśli potrwa to kilka minut dłużej. Niech samo spróbuje zapiąć kurtkę. Niech poniesie swój plecak. Niech odłoży talerz do kuchni. To nie są „drobiazgi”. To właśnie z takich drobiazgów powstaje samodzielny człowiek.

Samodzielność zaczyna się w codzienności

Gotowanie, nakrywanie do stołu, sprzątanie po zabawie, składanie ubrań czy przygotowywanie prostego posiłku dają dziecku naturalną okazję do działania. Nie muszą to być specjalnie przygotowane „ćwiczenia samodzielności” – właśnie zwykłe, codzienne czynności są dla dziecka najlepszą przestrzenią do zdobywania doświadczenia. Możemy pozwolić mu umyć warzywa, wymieszać składniki, wsypać produkty do miski czy ułożyć sztućce. Efekt nie zawsze będzie idealny, ale przecież nie o perfekcję tutaj chodzi. Najważniejsze jest doświadczenie: „Zrobiłem to. Potrafię. Mogę spróbować jeszcze raz.”

Pomóc czy pozwolić spróbować? Strefa Najbliższego Rozwoju

W kontekście rozwijania samodzielności warto odwołać się do koncepcji Strefy Najbliższego Rozwoju Lwa Wygotskiego. W uproszczeniu można powiedzieć, że obejmuje ona obszar pomiędzy tym, co dziecko potrafi zrobić już całkowicie samodzielnie, a tym, co może osiągnąć przy odpowiednim wsparciu dorosłego.

  1. Strefa Aktualnego Rozwoju, czyli umiejętności, które dziecko już potrafi wykonać w pełni samodzielnie, a pomoc dorosłego nie jest już potrzebna. Tutaj nie ma przestrzeni do nauki umiejętności, a dziecko, poprzez wielokrotność powtarzania nabiera wprawy w umiejętności.
  2. Strefa Najbliższego Rozwoju, czyli zbiór umiejętności, które dziecko wykonuje z mniejszą lub większą pomocą dorosłego i może uczyć się nowych umiejętności (np. kolejnego etapu danej czynności).

To właśnie w tym drugim obszarze dziecko ma szczególną możliwość uczenia się nowych umiejętności. Pomoc dorosłego jest potrzebna, ale powinna być dostosowana do możliwości dziecka i stopniowo wycofywana wraz z jego postępami.

Dziecko będzie uczyło się znacznie więcej, kiedy pomoc dorosłego będzie odpowiednia, czyli, ani za duża, ani za mała. Najpierw sprawdźmy, co dziecko potrafi zrobić samo, a dopiero później pomagajmy tam, gdzie rzeczywiście napotyka trudność lub poprosi o wsparcie.

Można to uprościć do zasady:

Trudność → więcej wsparcia
Postęp → stopniowe wycofywanie pomocy
Sukces → docenienie wysiłku i zachęta do kolejnych prób

     Nie każde dziecko poprosi o pomoc

Zdarzają się dzieci, które nie wykazują w sposób naturalny zainteresowania samodzielnym wykonaniem czynności, ponieważ mają poczucie, że zawsze mogą w pełni polegać na dorosłych. Wolą poczekać na pomoc lub wyręczenie, nawet jeśli dana czynność jest już przez nie opanowana. Jeśli dziecko przez dłuższy czas było wyręczane, nie warto oczekiwać, że z dnia na dzień zacznie wszystko robić samodzielnie. Może protestować, odmawiać albo właśnie mówić: „Jestem za mały”, „Nie umiem”, „Ty to zrób”. To nie musi oznaczać, że rzeczywiście nie potrafi. Może być również wyrazem przyzwyczajenia do tego, że dorosły przejmuje zadanie. Nie oznacza to jednak lenistwa czy braku chęci do nauki – każde dziecko rozwija samodzielność w swoim tempie. Małe, codzienne czynności – ubieranie się, sprzątanie po zabawie czy samodzielne przygotowanie miejsca do posiłku – z czasem budują poczucie sprawczości i wiarę we własne możliwości.

Jak pomóc dziecku w osiąganiu samodzielności? Plan wspólnego działania 

Aby wspomóc proces rozwijania się samodzielności  warto podjąć konkretne działania, kierując się prostymi wskazówkami:

  • Pomóż, tylko kiedy jest to konieczne
  • Zapewnij dziecku – i sobie – odpowiednią ilość czasu
  • Pozwól na popełnianie błędów
  • Doceniaj wysiłek, a nie tylko efekt
  • Zachęcaj do kolejnych prób
  • Szanuj dziecięce decyzje i pomysły
  • Ustal zasady bezpieczeństwa, przy czynnościach, które mogą być postrzegane jako niebezpieczne czy niekomfortowe
  • Samodzielność rozwijajcie jako codzienny nawyk

Małe kroki, wielka samodzielność

„Samodzielność dziecka nie rodzi się z braku pomocy dorosłego, ale z pewności, że pomoc jest dostępna wtedy, gdy naprawdę jest potrzebna.”

1. Robimy razem

Na początku dziecko poznaje cały proces. Pokazujesz mu, co należy zrobić, w jakiej kolejności i gdzie znajdują się potrzebne rzeczy. Działacie razem. Nie chodzi jeszcze o to, żeby dziecko zrobiło wszystko samo. Chodzi o to, żeby poznało drogę.

2. Teraz spróbuj Ty

Kiedy dziecko zna już kolejne kroki, zaczyna wykonywać je samodzielnie. Ty nadal jesteś obok, ale coraz mniej ingerujesz. Pomagasz wtedy, kiedy pomoc jest naprawdę potrzebna. Dziecko zaczyna doświadczać: „Potrafię zrobić to sam.”

3. Pamiętasz, co robimy?

Przychodzi moment, w którym nie musisz już mówić dziecku każdego kroku. Zamiast: „Teraz nałóż pastę; teraz załóż czapkę; teraz odnieś talerz”, zaczynasz zadawać pytania, które pomagają dziecku samodzielnie przypomnieć sobie, co powinno zrobić. Twoja pomoc zaczyna się wycofywać.

4. To już jest Twoja odpowiedzialność

Dziecko przejmuje cały proces. Wie, co należy przygotować. Wie, gdzie szukać potrzebnych rzeczy. Wie, co zrobić jako kolejne (np. podczas ubierania się). A Ty możesz zrobić kolejny krok do tyłu. Nie dlatego, że przestajesz być potrzebna(y). Tylko dlatego, że Twoim zadaniem było nauczyć dziecko, jak może zrobić to samo.

🚫 Komunikat, który może blokować samodzielność💚 Komunikat, który wspiera samodzielność
„Daj, ja to zrobię.”„Spróbuj sam. Jeśli będzie trudno, pomogę ci.”
„Zostaw, bo zrobisz bałagan.”„Spróbuj. Jeśli coś się rozleje, razem posprzątamy.”
„Daj mi, ja ci zapnę.”„Spróbuj zapiąć. Chcesz, żebym ci pokazał, jak?”
„Nie umiesz, ja to zrobię.”„Jeszcze tego nie umiesz. Spróbujmy krok po kroku.”
„Znowu ci nie wyszło.”„Tym razem się nie udało. Zastanówmy się, co możesz zrobić inaczej.”
„Uważaj, bo zepsujesz.”„Spróbuj ostrożnie. Zobaczymy, co się wydarzy.”
„Nie martw się, ja się tym zajmę.”„Widzę, że jest trudno. Jestem obok, spróbujmy razem.”
„Jestem za mały!”„Możesz spróbować tego, co potrafisz. Nie musisz zrobić wszystkiego sam.”
„Ty to zrób!”„Spróbuj najpierw sam. Jeśli naprawdę będziesz potrzebować pomocy, przyjdę.”
„Mamo, zrób za mnie.”„Pokażę ci, jak to zrobić, a potem spróbujesz ty.”
„Ja nie potrafię.”„Może jeszcze nie potrafisz. Spróbujmy znaleźć sposób.”
„Nie dam rady.”„Zróbmy pierwszy krok. Potem zobaczymy, co dalej.”
„Zrób to za mnie, bo nie umiem.”„Mogę ci pomóc, ale chcę, żebyś zrobił tyle, ile potrafisz.”
„Przecież jesteś już duży, powinieneś to umieć.”„Uczysz się tego. Spróbuj, a jeśli będzie trudno, podpowiem.”
„Jak nie zrobisz, to ja zrobię.”„To jest twoje zadanie. Możesz zdecydować, jak chcesz je wykonać.”
„Daj spokój, zrobię to za ciebie.”„Widzę, że potrzebujesz wsparcia. Co mogę zrobić, żeby pomóc ci zrobić to samemu?”

            Samodzielność nie pojawia się z dnia na dzień. Jest procesem, który wymaga czasu, cierpliwości i wielu powtórzeń. To właśnie codzienne, pozornie niewielkie sytuacje dają dziecku możliwość zdobywania doświadczeń, podejmowania decyzji i przekonywania się, że potrafi coraz więcej.

Warto więc czasem zatrzymać się, nawet jeśli mamy wrażenie, że sami zrobilibyśmy coś szybciej i sprawniej, i powiedzieć:

„Spróbuj. Jestem obok.”

Bo właśnie z takich chwil krok po kroku buduje się samodzielność.

mgr Natalia Tomaszewska

Bibliografia:

Bąbel P. (red.), Sposób na trudne dziecko, 2011.

Cieszyńska J., Wczesna interwencja terapeutyczna, 2007.

Jędrzejowska E., Samodzielność dzieci w wieku przedszkolnym, „Pedagogika Przedszkolna i Wczesnoszkolna”, 2019, nr 2(2).

Kuszak K., Dynamika rozwoju dziecka w wieku przedszkolnym, 2006.

Nijakowska M., Samodzielność dzieci w wieku przedszkolnym – jak ją rozwijać?, materiał dostępny online.